Puppy2

Puppy2

piątek, 11 kwietnia 2014

“Każdy lubi być w centrum czyjegoś wszechświata.”



Wiosna. Końcówka maja. Wieczór, gdzieś około dwudziestej.

I ja, oparta o ławeczkę z tysiącem myśli, wizji i scenariuszy. Głowę miałam pełną marzeń. Spoglądałam niepewnie w stronę ulicy, szukając auta, które być może właśnie tego dnia przywiezie mi lepsze życia z lepszym początkiem. Sama dokładnie nie wiem, czego w tamtej chwili się spodziewałam.. Jakie miałam oczekiwania i obawy. Chwilami stojąc tak, wyrzucałam sobie w myślach swoją naiwność, że postanowiłam spotkać się z zupełnie obcym mężczyzną.. Czułam wtedy, że jestem naiwna, nie właściwa i po raz kolejny wybrałam złą drogą, którą postanowią iść..

Białe auta z migającym kierunkowskazem.. Od razu wiedziałam, że to On. Kiedy wysiadał z auta, nie poczułam nic. Żadnych motylków w brzuchu, żadnego innego efektu. Po prostu wysiadł. Wysoki blondyn, niebieskooki, z uśmiechem na ustach i kluczykami w ręku. Podszedł, podał rękę i pocałował w policzek. Zaprosił do restauracji na obiad/kolację/kawę. Miło się rozmawiało. Czas płynął niemalże szybko. Wyjątkowo czułam się w jego towarzystwie bezpiecznie, beztrosko, swojo i najpiękniej. Adorował mnie, rozśmieszał, słuchał i uwodził troszeczkę. Rozmawiał przez telefon ze swoją byłą dziewczyną w sposób, w który ja nigdy nie potrafiłam rozmawiać ze swoim byłym. Przyznałam mu wielki plus i uśmiechnęłam się w duchu. Zawiózł mnie do siebie, porozmawialiśmy, wieczór niewyobrażalnie szybko zmienił się w noc i odwiózł mnie do domu około 2 w nocy. Spało mi się znakomicie z poczuciem rozpoczęcia nowego życia.
Sms nie ustały, pisał i dzwonił. W krótkim czasie przewrócił moje życie do góry nogami. Zostaliśmy parą, zakochał się. Gdyby mógł, przyciągnąłby gwiazdkę z nieba specjalnie dla mnie. Zakochałam się również i ja. Pierwsze wspólne wakacje, następnie decyzja o zamieszkaniu, a teraz o wspólnych świętach. Owy wysoki blondyn stał się moim życiem, moją miłością i dobrocią dnia codziennego. Dzięki niemu stanęłam na nogi i całkiem nieźle się na nich utrzymuje. Zrozumiałam czym jest miłość i przeżywam swoją pierwszą, prawdziwą i niewinnie czystą miłość, doświadczając zupełnie czegoś nowego u boku najwspanialszego Mężczyzny pod słońcem. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz