Mijają sekundy, minuty, godziny, dni, miesiące.. Mija czas, a ja z każdą nową chwilą widzę Ciebie wyraźniej i jeszcze mocniej. W każdym momencie uświadamiam sobie, jakie wielkie szczęście spotkało mnie w postaci Ciebie.. Jak wiele dla mnie znaczysz i jak ważny jesteś w moim życiu.
Wspólnie mieszkanie nie jest tak łatwe, jakby mogło się wydawać, ale każdego ranka, budząc się przy Twoim boku, uświadamiam sobie, że jestem na właściwym miejscu przy właściwym Mężczyźnie. Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie.. bo jesteś moim Życiem.
Mam marzenie..
Małe, a zarazem ogromne.
Chciałabym doczekać się chwili.. Inaczej. Marzę, aby chwila naszych zaręczyn przyszła niespodziewanie szybko. Aby to nastąpiło teraz i już. Bo Marzę o tym, aby nosić z dumą na palcu pierścionek od Ciebie.. Aby założyć biel i pomaszerować w niej do ołtarza.. Aby nosić na placu znak Twojej Miłości, Wierności i Oddania.
Mam marzenie..
To wszystko takie piękne, ale czy życie opiera się TYLKO na miłości...?
OdpowiedzUsuńA czy to właśnie nie Miłość nadaje wszystkiemu sensu? : )
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńMoim zdaniem, nie. Przynajmniej nie taka, jaką tutaj opisujesz.
Usuń