Niejednokrotnie emocje kłębią
się warstwami w środku nas samych. Niejednokrotnie jest blisko, aby doprowadzić
je do prawdziwego wrzenia i niejednokrotnie hamujemy się, aby pomimo wszystko
zostały gdzieś głęboko w nas. Niejednokrotnie jednak tracimy nad tym kontrolę i
po prostu poddajemy się tej jednej sekundzie, która decyduje o całym
następstwie spraw, które często mają głębszy charakter, który ujawnia się w
późniejszym czasie. Wczorajszego wieczoru
wybuchliśmy, prawda? Poniosły nas
emocje, charaktery i fakt, że życie w dwójkę nie jest zawsze tak piękne, jakby
mogło się wydawać. Zrobiliśmy swoje małe
tornado, trzęsienie ziemi i powódź w jednym, aby zrozumieć, że nasza miłość
wcale nie jest krucha. I choć miałam wielką ochotę nie odzywać się do Ciebie
przez najbliższe kilka dni, Twoje czułe słowa dzisiejszego poranka momentalnie
stopiły lody na mym sercu, a uśmiech sam rysował się na wargach. Dobrze wiesz,
że kocham opowieści o naszym wspólnym życiu i o tym, że jestem najwspanialszą
kobietą na świecie, której nigdy w życiu nie chcesz wymieniać na inną.. I choć
czasem sobie żartuję, że ten rocznik ma wiele wad, to wiem, że kochasz
wszystkie moje wady i zalety, a przede wszystkim kochasz mnie taką, jaką
jestem. I wiem również, że dostrzegasz we mnie kobietę idealną, piękną,
wspaniałą, wartościową, ze swoim planem na przyszłość, z którą mógłbyś nie
tylko się kochać, ale również przenosić góry i po prostu brnąć przez życie,
tworząc naszą historię. Uwielbiam, jak
topisz każdy lód na mym sercu i kiedy po prostu mnie wspierasz, we wszystkim,
co robię, mówię, czuję i czynię.. Uwielbiam, że wierzysz we mnie.. W moje
zdolności i moje ambicje.
Nawet nie zdajesz sobie
sprawy, jak kocham Twoje sms, w których oprócz tego, że się pytasz, jak mija mi
dzień, co robię czy po prostu, co słychać.. Jak kocham te słowa, które zawsze
dodajesz na samym końcu.
Misiu,
działasz na mnie niczym krem przeciw zmarszczkowy, ujędrniający, podnoszący,
liftingujący i odmładzający, a do tego dodający pewności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz