(...)
przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, lecz obojętność.
Kiedyś
myślałam, że to wszystko będzie wieczne.. że
nasza miłość będzie wieczna. Często tłumaczyłam sobie, że mamy zbyt dużo
wspólnego, aby każdy z nas mógł iść swoją drogą. Myliłam się, wiesz? Tak
strasznie się myliłam. Wypaliliśmy się i każde z nas doskonale się o tym
przekonało.
Serce
mi nie pękło, oczy popłakały nad rozwalonymi trzema latami, które skończyły się
bez krzty zrozumienia od innych. Obiecywałeś przyjaźń, wyjścia na kawę, a w
zamian tego mam unikania, obgadywania i strach. Myślałam, że będzie to wyglądać
ciut inaczej, znacznie inaczej. Nie odezwę się, bo wiem, że potrzebujesz
czasu.. Boli mnie tylko w tej historii pewna blondynka, która kłamie na każdym
możliwym kroku, a Ty znalazłeś w niej przyjaciela, jeżeli można tak to nazwać.
Pamiętaj, że jeżeli będziesz zwlekał
z odezwaniem się to w pewnym momencie może być znacznie za późno.. Nie szkoda
byłoby zmarnować takiej przyjaźni?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz