Puppy2

Puppy2

sobota, 25 kwietnia 2020

Żyję.



Żyję. Oddycham pełną piersią i czuję, że żyję. Pierwszy raz powietrze w moich płucach jest czyste. Bez zanieczyszczeń. Bez skazy. Bez błota, które czasami niechcący wnosi się przez próg naszego życia, zostawia się je na dywanie i pozwala, by rozprzestrzeniło się najpierw po całym mieszkaniu, a następnie by wkradło się do organizmu zajmując każdy organ po kolei.

Uprzątnęłam bałagan dookoła mnie. Długo mi to zajęło, prawda? Wytrzepałam dywany, starłam kurze, okurzyłam i pozmywałam podłogi. Wstawiłam świeże kwiaty w wazon. Jednakże Ty zrobiłeś znacznie trudniejszą i ważniejszą robotę, którą systematycznie robisz każdego kolejnego dnia. Odgruzowałeś moje serce, oczyściłeś płuca, wysprzątałeś żołądek. Przywróciłeś mnie do życia. 



Dziękuję. 
Kocham Cie. 


3 komentarze:

  1. Miłość. Wszystko zwycięży.

    Dokąd pojawił się Twój komentarz na moi,m blogu - dręczy mnie pytanie - czy my już się nie znamy?
    Czy nasze blogowe ścieżki się nie spotkały przed laty?

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeszukałam swojego bloga. Czy Marley to nie osoba, która połączyła też nasze blogowe drogi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak.. Dobrze pamiętasz. ;)

      Miłość zwycięży, ale tylko prawdziwa. Jedna mnie prawie zabiła, a ta? Mam nadzieję, że uratowała i ratować będzie.

      Usuń