Puppy2
środa, 26 lutego 2020
Uwielbiała..
Uwielbiała Jego spojrzenie..
Uwielbiała tą iskierkę, która za każdym razem błyszczała na Jej widok. Uwielbiała ich barwę. Uwielbiała tą Miłość, która aż kipiła z Jego oczu. Za każdym razem kiedy tylko na nią spoglądał Jego spojrzenie całkowicie się zmieniało. Stawało się takie zadziorne z wielką dozą czułości. Uwielbiała topić i tonąć w tym spojrzeniu, bo paradoksalnie to właśnie ono ją ratowało. To właśnie ono było jej kotwicą, która trzymała ją w pionie.
Uwielbiała Jego ramiona..
Uwielbiała te silne ramiona, które każdego dnia oplatywały jej osobę. Uwielbiała to bezpieczeństwo, które w tych momentach czuła. Uwielbiała tą świadomość, że te ramiona są tylko i wyłącznie Jej. Uwielbiała to uczucie, które w tych momentach czuła, a którego słowami nie dawało się objąć ani opisać.. To uczucie było tak czyste; tak piękne; tak pierwotne, że trzeba je poczuć, by zrozumieć.
Uwielbiała Jego głos..
Uwielbiała tą barwę, która wywoływała ciarki na całym ciele.
Uwielbiała Jego usta..
Uwielbiała ich miękkość, lekkość i sprężystość. Uwielbiała te pocałunki, które Jej skradały. Uwielbiała, jak wypowiadały Jej imię czy pieszczotliwe określenia Jej osoby. Uwielbiała sposób w jaki dotykały Jej ciała. Uwielbiała ich smak. Uwielbiała ich barwę.
Uwielbiała Jego..
Mężczyznę, który kompletnie wywrócił Jej życie do góry nogami. Uwielbiała Mężczyznę, który obudził w Niej zupełnie inną odsłonę kobiecości. Który przywrócił spokój w sercu. Uwielbiała Mężczyznę, który obudził ją i pobudził serce, które zapominało, jak bić. Uwielbiała Jego i wszystko, co było związane z Jego osobą, ale najważniejsze jest to, że Go kochała całym sercem i nie wyobrażała sobie codzienności i życia bez Niego. Stał się Jej Miłością życia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz