Puppy2
wtorek, 16 czerwca 2015
O wielkich zmianach decydują małe epizody. Jedno spotkanie, jedna książka, jedna decyzja.
- Te dwa lata pokazały mi wiele, wiesz? Przede wszystkim fakt, że wydoroślałaś i jak bardzo rozkwitłaś, Aniu.
W ostatnią sobotę usłyszałam bardzo wiele komplementów, ale chyba te dwa zdania były najważniejszymi zdaniami podczas całego wieczoru i nocy. Uświadomiły mi tak wiele, że gdzieś w połowie imprezy coś mnie aż ścisnęło w dołku, patrząc na zebranych z zupełnie innej perspektywy. Zaczęłam dostrzegać rzeczy, które te ponad dwa lata temu kompletnie mnie nie interesowały. Zaczęłam patrzeć oczami dorosłego człowieka, dostrzegając drobne elementy, które składały się na wielkie rzeczy.
Zauważyłam, jak bardzo mój były chłopak cofnął się w kulturze i gronie znajomych. Jak bardzo się zbłaźnił, mimo tego, że ma uroczą dziewczynę, którą polubiłam od samego początku. Nie patrząc już na fakt, że przywitał się ze wszystkimi z wyjątkiem mnie i mojego narzeczonego, a jego dziewczyna potrafiła zachować się godnie nawet w tej tak trudnej sytuacji. Całe te jego bieganie, skakanie, piszczenie, głośny śmiech, robienie miłości na pokaz, zazdroszczenie, okazywanie braku szacunku było poniżej przeciętnego nastolatka. Zachowanie pewnej nastolatki również, bo siadanie na kolanach każdemu jest wielkim nie taktem. Krzyczenie czy wyrzucanie swoich własnych problemów również. Było dużo sytuacji, na których nie potrafiłam patrzeć i które raziły mnie. Urzekła mnie pewna trzyosobowa rodzina, z którą bez wątpienia będziemy utrzymywać kontakt na stopie przyjacielskiej.
- Masz czyste złoto, które powinieneś szanować.
Siedząc u boku swojego narzeczonego, lubiłam spoglądać na niego i czuć ten spokój oraz bezpieczeństwo. Wiedziałam, że nie narobi mi wstydu czy powodu do zmartwień. Mogłam siedzieć dumna, mając idealną podporę, ale również powód do domu. Usłyszał od moich znajomych same pozytywne rzeczy, co zresztą bardzo mnie zaskoczyło. Ucieszyłam się, bo to zapewne pomogło mu utwierdzić się w przekonaniu, że narzeczeństwo było dobrym krokiem w przód.
Przekonałam się o słusznych decyzjach, dobrych posunięciach i pośpiechu, który każdy nam wypominał. Po raz pierwszy od długiego czasu odnalazłam spokój, który pomógł mi posunąć się kolejny krok na przód.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz