Czasami siadając na łóżku, analizuję swoje życie.
Czasami dochodzę do cudownych wniosków, a czasami mam ochotę śmiać się i płakać
na przemian nad głupotą ludzką, niesprawiedliwościami życia, decyzjami, które
podejmowałam czy chociażby nad osobami, które postanowiły odejść z mojego
życia. Czasami mam ochotę śmiać się i
płakać nad Tobą. Samą nie wiem dlaczego..
Niektóre sytuacje w życiu uświadamiają mi głupotę
mojego własnego serca, a dokładniej głupotę jego dobroci i głupotę twardego tyłka. W końcu jeżeli ma się jedno, trzeba mieć też i drugie. Ile to już
razy zarzekałam się „nigdy więcej?”, ano miliony. I zapewne będę robić to
jeszcze z kilka milionów razy. Nawet ludzie otaczający mnie, wyśmiewają moje
serce.. Samą też to robię..
Czasami dochodzę do okrutnych wniosków, nawet
bardzo. Ostatnio doszłam do najokrutniejszego.. Dużo ludzi pisze do mnie w
ostateczności, zapominając o mnie na co dzień. Piszą pod wpływem alkoholu,
problemów, chęci wygadania się czy też nudy. Boli to, boli jak cholera, kurwa
mać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz