Puppy2

Puppy2

piątek, 12 października 2012

ja do Ciebie.


Miłość do Ciebie i tęsknota za Tobą potwornie mnie teraz uderzyły i mam wrażenie, że jak zaraz Cię nie przytulę, to po prostu umrę. A nie mogę Cię teraz przytulić. W związku z czym chce mi się płakać jak cholera.*

 

Czasami mam wrażenie, jakby miłość do Ciebie zabijała moją osobę. Siekała moje naiwne serce na miliony kawałeczków, wyciskając z nich ostatnie resztki godności.

Niejednokrotnie podczas dłuższej rozłąki, łzy ściekają mi ciurkiem po policzkach, a Ty się wściekasz na moją słabość i uczuciowość. Taka jestem, dobrze o tym wiesz..
Dobrze wiesz, że istnieją rzeczy, o które walczyłabym do samego końca.. Chociażby o naszą wspólną sobotnią noc, która jest moją kotwicą. Nie potrafisz zrozumieć, że mówiąc, iż w tym tygodniu ta noc jest zagrożoną Twoją chorobą, sprawiasz mi zawód, zabierając mi cząstkę siebie. To jedyna stała rzecz w moim życiu, która daje mi pewnego rodzaju poczucie bezpieczeństwa.
Dla Ciebie to może tylko głupie przyzwyczajenie, a dla mnie to skarb, który pielęgnuje. Wiem, że uważasz mnie za dziecinną istotę, która zbyt mocno bierze wszystko do siebie, ale taka już jestem. Potrafię wiele zmienić w swoim życiu, ale jednego nie potrafię.. Nie potrafię przestać Cię kochać.

Zależy mi i martwię się. I gdybyś tylko pozwolił mi choć odrobinkę zbliżyć się do siebie i pozwolić mi cieszyć się Nami. Nie pragnę wiele, pragnę tylko Ciebie, Twojej bliskości, słów i osoby. Twojej temperatury ciała. Twojego 36,6 stopnia.
 
 
 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz